Menu Zamknij

Po co komu GLPI

Długo się zabierałem do ponownego pisania o GLPI i chyba nadszedł właśnie ten moment. Powodów jest kilka, a najważniejszy to fakt, że ludzie ciągle trafiają na tego bloga wyszukując informacji o tym co to za narzędzie i jak można dzięki niemu ułatwić sobie “admińskie” (adminowe?) życie. 

Po co komu antywirus?

Na jednym ze szkoleń z bezpieczeństwa, prowadzący wyraził opinię, że obecnie jednym z najlepszych systemów AV, pod względem ochrony przed nowymi malwerami, to Microsoft Defender. Przez salę przebiegł pomruk dezaprobaty z tą opinią. Po dzisiejszym dniu chyba jednak zacznę się zastanawiać, czy moje uprzedzenia dotyczące Defendera nie były nieuzasadnione.

Laptop na wstecznym biegu – awarie komputerowe odcinek 41

Wszyscy wiemy, że szybkość komputera zależy od jego najsłabszego elementu. Pomijając użytkownika, najsłabszym ogniwem (pod względem prędkości i awaryjności) jest bardzo często dysk twardy. W zasadzie praca na zwykłym HDD mija się obecnie z celem. Problem może się pojawić w momencie gdy nie bardzo da się sklonować stary dysk na SSD ze względu na pojemność lub błędy na dysku źródłowym. W tym przypadku był problem i z wielkością i z błędami.

O jeden kabel za dużo

Porządkowanie serwerowni potrafi być akcją typu “miszon imposible”. Brak opisu kabli, brak opisu podłączeń patchpaneli (patchpanelów?) i przełączników, “węzeł gordyjski” pomiędzy serwerami a UPSami. Gdy w takim razie zawita w głowie pomysł aby coś z tym zrobić, to trzeba siąść i zastanowić się jeszcze raz. Taka akcja przypomina bowiem pracę sapera. Jedno cięcie za dużo i mnóstwo kłopotów na głowie.