Menu Zamknij

Wyważanie otwartych drzwi

Jako informatycy w jednostkach publicznych mamy bardzo podobne zadania, w oparciu o jedne przepisy. Nie jest ważne czy urząd ma 30, 100 czy 500 komputerów. Musi być Polityka Bezpieczeństwa, Instrukcja Zarządzania Systemami Informatycznymi czy Kontrola Zarządcza. Te dokumenty będą się oczywiście różnić od siebie, ale szablon powinien być jeden i najlepiej jakby był opracowany wspólnie. Takie scalenie z najlepszych dokumentów. Załączniki będą różne ale cała reszta …. Problemem jest współpraca. W małym gronie znamy się i pomagamy sobie podsyłając jakieś dokumenty, ale bardziej jako przysługa. A możne by tak podejść do tematu globalnie. Ot takie repozytorium w oparciu o publicznie dostępne dokumenty. Przecież nikt nie powiedział, że dokumenty do jednostek publicznych nie mogą być komentowane i opracowywane przez innych informatyków. Im więcej osób będzie widziało dokumenty, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś zauważy jakiś błąd lub zaproponuje lepsze rozwiązanie. Dokładnie tak to działa przy oprogramowaniu Open Source i nie widzę powodów aby tutaj nie robić dokładnie tak samo.

Abonament tańszy w zamian za dane osobowe

Ta historia jest tak kuriozalna, że nawet nie potrafię do niej dobrać odpowiedniego mema. Bo niby normą jest, że dzwonią z firm gdy kończy się abonament, i też normalne jest to, że niby przez to, że jesteśmy stałym abonentem mamy jakieś zniżki. Nigdy jednak zniżka nie była uzależniona od tego, że wyrażę zgodę na to aby wiązać moje dane osobowe z tym co i kiedy oglądam.

RAID RAIDowi nie równy

RAID IT w AdministracjiPowiedz informatykowi słowo RAID i już zacznie się temat dysków, macierzy, nadmiarowości i serwerów. Ja jednak chciałem przytoczyć słowo RAID pisane troszkę inaczej, chociaż w wymowie brzmi to całkiem podobnie. Bo przecież informatycy też mogą mieć swój Rajd pieszy, choć pisany po informatycznemu.

Czy to już czas na Linux’a do domu?

13mhnuZawsze gdy próbowałem przesiąść się z “okienek” na Linux’a problemem było odpalenie gier. Niby można było mieć dwa (a nawet więcej) systemy na jednej maszynie, ale bardziej chodziło o przejście na stałe na “pingwinka”. Od kiedy jednak jest Steam na Linux’a, a nawet Steam jako samoistna jego dystrybucja, coś się zmieniło – na lepsze.