Zmiana czasu powoduje, że wydłużają się wieczory i jakoś tak zwykle mam, że w tym okresie częściej łapię za lutownicę i coś dłubię. W zasadzie eksperyment z matrycą uświadomił mi jak brakowało mi zapachu topionej kalafonii i uczucia, że robię coś nie wirtualnego.
Najnowszy film Ridleja Scota „Marsjanin” znowu przenosi nas w kosmos i znowu pokazuje, że na świecie tylko jeden kraj może dokonywać rzeczy niemożliwych (oraz być napadanym przez obcych, ale to nie w tym dziele). Widzieliśmy to już wiele razy i pytanie jest takie: czy ten temat nam się już nie przejadł?
Od czasu do czasu ktoś do mnie dzwoni aby przedstawić mi ofertę i zawsze gdy słyszę, że rozmowa będzie rejestrowana odwdzięczam się tym samym. Ale teraz było inaczej bo pani przeszła od razu do ofensywy więc i ja nie poczuwałem się do obowiązku poinformowania jej o tym, że będę rejestrował rozmowę. A było warto.
Po kilku próbach nie udało mi się przebudować sieci tak, aby laptop z PFSense na pokładzie spełniał swoje zadanie. Dodatkowo, po kilku dniach upałów laptop ewidentnie się przegrzewał więc trzeba było innego podejścia. Skoro nie wyszło zrobić router ze starego laptopa to może zrobić lepszy router z już posiadanego?
Jeśli ktoś lubi seriale to w ciągu ostatnich kilku lat mógł w zasadzie nie wychodzić z domu. Do koloru i wyboru mamy seriale od średniowiecza, po futurystyczne wizje świata. I tu pojawia się seria o hacker’ach, który trzyma się kupy i o ile nie wiem czy mi się bardzo podoba czy nie to kwestie włamań i socjotechniki są bardzo dobrze pokazane.
Co do zasady, możliwości admina są mocno ograniczone nie tyle przez kasę, co przez kłopoty komunikacyjne z użytkownikami. Bo aby prawidłowo pełnić swoje zadania trzeba by dopisać kolejne wymagane umiejętności w postaci telepatii lub wróżenia (dowolnie z kart, kuli czy fusów). Na szczęście czasami udaje się obejść bez tego.