Ostatnio odwiedziłem market z elektroniką bo rozpocząłem poszukiwania laptopa. Niestety budżet mocno ograniczony, a plan jest taki aby kupić dla odmiany coś nowego z 24 miesięczną gwarancją. Wiedziałem, że w takich sklepach sprzedawcy mają plany do wykonania, ale nie wiedziałem, że dotyczą one konkretnych firm.
Mieć tablet to fajna rzecz. Mniejsze to od laptopa, przez co da się zabrać łatwo do plecaka czy kieszeni kurtki, a większe od komórki, przez co i film da się pooglądać i od biedy kilka słów napisać. No ale takie ustrojstwo traci na magii jeśli zamiast płynnie działać, muli niemiłosiernie i patrząc na ten modny gadżet wolę odpalić PieCa niż sięgać po ten niewypał, który posiadam.
Bardzo głośno jest ostatnio o tak zwanym „postarzaniu” sprzętu przez producentów. Dotyczy to głównie elektroniki, a jeśli powiem, że wpis dotyczy drukarki to chyba nikogo nie będzie to dziwiło. Jakość tanich urządzeń drukujących jest karygodna. Problem w tym, że to urządzenie ani nie było tanie, ani awaria nie była raczej zamierzona.
Tyle zostało z Bat Mobilu po wzięciu udziału we Wrak Race Silesia. W sumie ścigało się ponad 60 ekip, z czego od razu było widać, kto jedzie po raz pierwszy (nie przerobiony samochód), a kto jest weteranem (przerobione chłodnice, zmienione opony, podwyższone zawieszenie). Jak się jednak okazało doświadczenie i przeróbki nie zawsze pomagają w dojechaniu do mety.
Wcześniejsze wybory zakończyły się aferą odnośnie złego oprogramowania wyborczego. Oczywiście o tym, że oprogramowanie było błeee wiadomo było dużo wcześniej, ale media były cicho bo nie było afery. Teraz oprogramowanie dało rady i znowu media milczą, a ktoś powinien napisać o tym jak to grupka ludzi spowodowała że oprogramowanie nie dość, że zadziałało to jeszcze było dość intuicyjne.