Wypieki dyskowe – pierwsze podejście

Jakoś tak dyski ostatnio często goszczą na blogu, głównie za sprawą porządków. Mam jeszcze kilka sztuk do zniszczenia, więc tym razem kolejne podejście – termiczne.

Na początku chciałem tarczę z dysku zamontować w szlifierce kątowej, ale otwór jest trochę za duży i nie udało mi się wycentrować jej podczas mocowania. Efekt? Ciągłe bicie i brak możliwości normalnej pracy szlifierki.

Skoro jednak już byłem w warsztacie, który jest też kotłownią, to wpadł mi do głowy pomysł na test termiczny takiego talerza. Chciałem w ten sposób zobaczyć jak temperatura wpłynie na deformację talerza bo wiele jest historii z odzyskaniem danych po pożarach jak choćby tutaj czy tutaj.

Talerz ustawiony w piecu, nadmuch uruchomiony i czekam. Po jakiś 10 minutach talerz trafił na szok termiczny do wiaderka z zimną wodą i tak na prawdę dopiero wtedy pojawiły się rysy, bąbelki i pęknięcie.

Tak więc w tej temperaturze (opalanie drewnem) i tym czasie w piecu efekty są raczej słabe. Do tego do pieca powinien trafić cały dysk, a nie sam talerz. No ale to temat na kolejny wpis o destrukcjach dysków.

2 myśli nt. „Wypieki dyskowe – pierwsze podejście

  1. tarnos

    Cześć, chciałem się zapytać jak się sprawuje ten serwerek NAS, myśle nad zbudowaniem dla siebie, myślisz że to jest lepsze niż jakiś synology czy qnap ?

    Odpowiedz
    1. Sławek Szmulik Autor wpisu

      Obecnie jest stabilny (DSM 6.0.2-8451 ), ale w wersji 5.x bywało różnie. Zaletą jest możliwość płynnej rozbudowy o RAM, dyski czy szybszy procek. Wadą jest zużycie prądu no i głośność. Można zbudować takiego NAS’a w oparciu o konstrukcje SFF ale tu problemem będzie ilość dysków. Wszystko ma więc swoje plusy dodatnie i plusy ujemne 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *