Środa pod znakiem użerania się z Orange/TP S.A.

Dzisiaj przerywnik ponieważ w ciągu 2 godzin 2 razy użerałem się z łączami od ulubionego dostawcy Internetu w Polsce. Od początku. Na pierwszy ogień poszła jednostka gdzie jest zmiana Neostrady. Doszedł nowy router firmy Sagecom, której to firmy nie za bardzo lubię, i powstał problem ponieważ nie mogłem uruchomić na nim nowego łącza. Procedura wywalała się na rejestracji nowych danych na stronie rejestracja.neostrada.pl. System podpowiedział że trzeba poczekać i spróbować później. No to dzwonimy do obsługi. "Przemiły" pan powiedział że po pierwsze rejestracja rzeczywiści ma problemy, a po drugie to łącze nie zadziała do czasu aż technik nie doda specjalnego splittera bo to jest VDLS. Oczywiście stwierdziłem że wpuszczanie kogoś obcego do właśnie skonfigurowanego urządzenia na prawach admina jest co najmniej lekkomyślne zostało skwitowane ciszą. Niestety urządzenie nie dało się odpalić na dotychczasowych danych bo nie i już. Trzeba było wstawić dotychczasowy router i jutro oczekiwać że technik niczego nie spiep… to znaczy niczego nie zepsuje.
Druga sprawa miała zająć 5 minut, ale jak to zwykle z takimi sprawami bywa zajęła "troszkę" więcej. Zaczęło się od braku Internetu i wezwaniu technika, który stwierdził że u niego wszystko działa i jako bonus zresetował router i w takim stanie pozostawił moich znajomych. Zwykle kończy się na wpisaniu ponownym loginu i hasła, ale coś było mocno namieszane bo nawet synchronizacja trwała ponad 10 minut. Odpowiednie ustawienia modulacji załatwiły sprawę. No ale nadal nie działa Internet. Wyglądało jakby login i hasło były nieprawidłowe, ale z logu urządzenia to nie wynikało. Pierwszy telefon na infolinię nic nie dał bo Freedom w Orange ma dość zagmatwany system BOK. Drugi telefon do (muszę przyznać że chcącej pomóc) konsultantki pozwolił na ustalenie przyczyny problemu. Raz już z nim się spotkałem, ale uznałem go za problem w konkretnym urządzeniu ale jednak nie. O co chodzi? W urządzeniach oprócz podawania loginu i hasła do usługi można wprowadzić nazwę usługodawcy. W ten sposób opisujemy sobie loginy i hasła wpisami typu Netia, Orange, Neo i tym podobne rzeczy. Niestety jak ktoś ma Freedom to NIE WOLNO mu wpisania niczego w to pole. Z jakiejś przyczyny coś z tego pola jest przesyłane razem z loginem i hasłem. Tak że po jakiejś godzinie użerania się z ustawieniami routera wystarczyło wykasować pole opisu usługodawcy i adres IP został pobrany w ciągu kilku sekund.

Na deser historia z pewnej pracy. Pewna osoba wezwała moją ładniejszą połówkę bo był problem z wydrukowaniem dokumentu. Na miejscu okazało się że coś wywaliło sterowniki drukarki i bez wezwania informatyka się nie obejdzie. Komentarz osoby wzywającej był jednak powalający: "A może ja zmienię nazwę dokumentu to się wydrukuje?". Ta kochana świadomość użytkowników