10 lat blogowania, czyli dajcie człowiekowi narzędzie, a zacznie tworzyć

Trudno w to uwierzyć, ale to już 10 lat prowadzenia bloga. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że przez dekadę (ładne słowo i takie donośne) uda mi się pisać różne teksty związane i te mniej związane z informatyką i dłubalnictwem komputerowym. No ale stało się – 100 lat mój blogu.

Początki

Nie pamiętam czy wcześniej miałem jakieś zapędy do prowadzenia pamiętnika, ale forma blogowa bardzo mi odpowiadała. Na szybko można sklecić kilka zdań komentarza do jakiejś sytuacji i wpis gotowy. Celem nie było pisanie dla kogoś, ale raczej spisanie togo co się dzieje dla siebie.
A zaczęło się dość prozaicznie, bo od tego, że firma Opera Software (ta od przeglądarki) rozdawała adresy i przestrzeń na swoich serwerach w celu prowadzenia własnej strony. W tamtych czasach (rok 2007) było to całkiem wygodne narzędzie, a i przestrzeni było dość dużo (nie pamiętam już jednak ile).  Problemem była czasami stabilność i dostępność samej usługi, no ale darowanemu koniowi …

Przeprowadzki

Niestety (albo stety) w 2013 roku Opera podjęła decyzję o zamknięciu usługi MyOpera i trzeba było szukać innego domu dla moich wpisów. Na szczęście opera pozwoliła na eksport danych zgromadzonych na blogach w kilku formach. Jednym z nich był format WordPress i chyba wtedy zacząłem się interesować tym CMS’em. Ponieważ nie chciałem płacić za hosting to przeniosłem się na chwilę na platformę blog.com, o czym pisałem we wpisie Hello World. Niestety ta platforma sprawiała jeszcze więcej kłopotów niż Opera i w kwietniu 2014 roku postanowiłem usamodzielnić mojego bloga od innych dostawców usług o czym pisałem tutaj. Tak oto powstał projekt Warsztatownia.it. Domena własna, system  nadal WordPress.

Wspominki

W ciągu tych 10 lat postało wiele wpisów typu „awarie komputerowe”, „rozmowy z konsultantami”, nawet kilka ocen/recenzji filmów. Przez pewien czas tutaj było główne źródło informacji o imprezie LAN_Wars, która otrzymała też własną domenę, ale ponieważ imprezy już nie ma to strona została zawieszona. Czasami wrzucałem i nada wrzucam śmiechostki ze świata IT i niezmiennie życzenia z okazji świąt i dnia admina. Od pewnego czasu okraszam miniatury memami własnej produkcji, które w zamyśle mają odzwierciedlać treść wpisu, a nawet być śmieszne (wychodzi to nawet czasami). Ze względu na brak czasu  i warsztatu (mam prowizorkę, gdzie jest zimno i mało wygodnie) mam kilka nie opublikowanych wpisów, które są w założeniu częścią jakiegoś projektu. Jak już kiedyś pisałem ten blog, podobnie jak mój warsztat, to ciągłe zmiany i pomysły z przed roku obecnie nie muszą wcale okazać się dobre. Czasami za to coś zupełnie nie planowanego wypływa i jest realizowane „ad-hoc”.

Plany

Jak zwykle nie wiem w którym kierunku rozwinie się warsztatownia.it. Czy więcej będzie projektów sprzętowo-programowych, czy może nawet jakieś recenzje sprzętu, czy więcej będzie komentowania sceny komputerowej w aspekcie administracji publicznej. Biorąc pod uwagę ilość opublikowanych wpisów (łącznie z tym 457) i ilość odbiorców (coś pomiędzy 150-300 miesięcznie), nie planuję aby mój blog stał się jakoś super popularny czy bardziej poczytalny. Nadal pozostaje przy formie pisania bardziej dla siebie i tych kilkunastu osób regularnie tu zaglądających (głównie za sprawą FB, ale zawsze to coś).
Czy będę to robił przez następne 10 lat? Nie wiem, ale byłbym dumny gdyby ten projekt tyle przetrwał.