Wrak Race Silesia, czyli jak w fajny sposób pozbyć się samochodu

DSCN1521

Tyle zostało z Bat Mobilu po wzięciu udziału we Wrak Race Silesia. W sumie ścigało się ponad 60 ekip, z czego od razu było widać, kto jedzie po raz pierwszy (nie przerobiony samochód), a kto jest weteranem (przerobione chłodnice, zmienione opony, podwyższone zawieszenie). Jak się jednak okazało doświadczenie i przeróbki nie zawsze pomagają w dojechaniu do mety.

Taaaaak, to był fajny Dzień Dziecka, choć dość nietypowy. Bo co innego wizyta w parku rozrywki,  co innego oglądanie dogorywających samochodów, które w swoich ostatnich chwilach dostarczają tyle radości swoim właścicielom.
Jednak wypadało by powiedzieć co to jest Wrak Race. Generalnie jest to cykliczna impreza odbywająca się prawie w centrum Katowic, na której można bez żadnych licencji czy specjalnych pozwoleń, pościgać się własnym wrakiem. Jest kilka zasad: autko nie może być zbyt wartościowe (cena maksymalna 1000 zł), trzeba mieć kask i opłacić uczestnictwo. Cały regulamin i zasady można znaleźć na stronie imprezy http://www.wrak-race.pl.
Co do samych samochodów to były Astry, Sieny, Civic’i, Mondki oraz Escorty, BeEmki i Mercedesy (tych ostatnich nie potrafiłem rozpoznać modelu) i wiele innych. Część była przygotowana mocniej, część słabiej, ale wszystkie ekipy wyciągały ze swoich aut 120% ich możliwości jak tylko rozpoczynał się wyścig. Gubienie zderzaków, lusterek czy wydechów następowało co chwilę, a że był dozwolony kontakt to można było obserwować fajne stłuczki.