Własny NAS czyli Synology na złomie – part 4

lemwq(1)

Pośpiech to baaardzo zły doradca, a w takich kwestiach jak upgrade oprogramowania szczególnie. Zwykle sprawdzam czy podnosząc wersję softu nie zrobię sobie „kuku”, ale jakoś tym razem założyłem, że „co może pójść nie tak”? No i poszło.

Tyle lat doświadczenia w IT i po co? Aby uśmiercić własnego NAS’a? Na szczęście nie do końca, ale po kolei. Od kiedy mam NAS’a zrobiłem trzy updaty w ramach jednej wersji oprogramowania i wszystko wychodziło dobrze. Oczywiście nie robiłem ich od razu, ale po sprawdzeniu, czy przypadkiem z NAS’a nie zrobi się cegłówka. W przypadku oprogramowania DSM zachęta do sprawdzenia co się dzieje wygląda jak poniżej.

problem nas

Ta mała cyferka „1” pojawia się przy każdej nowej wersji oprogramowania no i kusi. Oczywiście jest tam link „Co nowego” oraz oznaczenie wersji oprogramowania, oczywiście jednak nie sprawdziłem na stronie projektu XPENology, czy podniesienie wersji DSM z 5.1 do 5.2 jest bezpieczne. Otóż nie jest. Po aktualizacji przywitał mnie napis:

„Sorry, the page you are looking for is not found”

W tym momencie ciśnienie skoczyło mi dość mocno bo na NAS’ie mam już przeniesione dane z większości komputerów i strata była by bolesna. Na szczęście nie działało tylko zarządzanie webowe, ale FTP i reszta usług były w najlepszym stanie. Tylko na co mi NAS, którym nie można zarządzać? NO więc czas zagłębić się w forach aby dowiedzieć się co da się z tym zrobić. Dzięki możliwości uruchomienia NAS’a w trybie Install/Update udało się wprowadzić go w tryb czystego wgrania DSM’a. Minusem tej akcji jest usunięcie wszelkich ustawień, a więc użytkowników, ustawień sieciowych, a co najważniejsze, zainstalowanych i SKONFIGUROWANYCH pakietów. Nauka na przyszłość: z komputerów robimy kopie plików, a z serwera kopii robimy kopię ustawień.