Monitor za 10 tys zł, laptop za 7990 – znaleziska część III

l04wn

Robiąc porządki trafiłem na czasopisma a w jednym z nich były cenniki z firm komputerowych. Nie wiem czemu zachowałem je, ale patrząc na ceny z 1997 roku muszę powiedzieć, że teraz jest taniej …. dużo taniej.

Gdy chcemy teraz kupić zupełnie podstawowy komputer z monitorem, to możemy się zmieścić w 1500 zł. Ba, w tej cenie kupimy nawet laptopa. Ale dawniej ceny były wręcz kosmiczne. Był to też powód do wybierania się na giełdę i kupowania części lekko używanych.

Jak widać, za monitor o przekątnej 14,5” trzeba było dać ponad 10 tys zł, a nie mówimy tu o takich firmach jak Sony, LG czy Samsung, ale o HighScreen, czyli o marce firmy Vobis.  Dla porównania, zwykły monitor CRT o przekątnej 15” można było kupić za 8% ceny LCD. Z komputerami też było wszystko postawione na głowie bo podstawowy zestaw (bez monitora) to coś w okolicach 4 tys zł, a za topową zabawkę trzeba było zapłacić prawie 6,5 tys zł. Teraz za 4 tys zł można poskładać potwora do gier, albo kupić konsolę nowej generacji i małego biurowca do pracy.